Nie tak dawno temu pokoje w hotelach luksusowych wydawały się mieć posmak dwojakiego rodzaju: słodko gustowny lub dzięki hotelarzowi Ianowi Schragerowi i projektantowi Phillippe Starckowi, surrealistyczny i super rozwojowy. Obecnie jednak, hotele poszukujące decydującego, powtarzalnego biznesu koncentrują się na komforcie i modzie, które nie są ani odpychające, ani nie są produktami
Montowanie sejfów w pokojach hotelowych zmieniło się z kategorii udogodnień do kategorii konieczności. Podróżujący przewożą ze sobą więcej niż kiedykolwiek wcześniej, urządzeń elektronicznych, akcesoriów oraz biżuterii i coraz bardziej zainteresowani są ich bezpieczeństwem. Biznesmeni biorą ze sobą w podróż drogie laptopy, cyfrowe organizery czy wyrafinowane technicznie telefony.
Występuje powszechne zjawisko wzajemnego oddziaływania, w ramach którego pokoje hotelowe nabierają coraz bardziej domowego charakteru, podczas gdy rezydencje mieszkalne zapożyczają wzory z hoteli najwyższej klasy. Nie tak dawno temu wydawało się, że najwyższej klasy pokoje hotelowe zaczęły trącić dwoma rodzajami klimatów: nijakim i mdłym lub dzięki hotelarzowi Ianowi Schragerowi
W ciągu ostatnich dziesięcioleci, w hotelowym designie obserwowaliśmy interesującą ewolucję. W początkach dwudziestego wieku, bogacze podróżowali w wielkim stylu, w urlopowym tempie, z ogromnymi ilościami bagażu i bardzo często z dużą ilością służby. Hotelowe projekty, które starały się sprostać tej rzeczywistości, były jej odzwierciedleniem, w rozmiarach, proporcjach i atmosferze.
Jeżeli dobrze pamiętam, późnym latem 1980 roku doświadczyłem pierwszego incydentu, który obecnie nazywa się awanturami z personelem hotelowym, a który dotyczył kosztu rozmów telefonicznych. Byłem w Sztokholmie, w Szwecji, w hotelu, w którym przebywałem już wielokrotnie wcześniej. Jako student starałem się związać koniec z końcem i zdobywałem środki finansowe na opłacenie czesnego